Czas wziąć pod lupę trening Karate Cardio. Jest to pierwszy autorski program mistrzyni karate tradycyjnego i miłośniczki zdrowego stylu życia – Ani Lewandowskiej. Jak mówi nam okładka jest to „50 minut na szybkie spalanie tłuszczu, silne ciało i smukłą sylwetkę”. Dodatkowo znajdziemy tam 3 bonusy: tabatę, trening w parach oraz przepisy na zdrowe koktajle. No to czas na recenzję!

Karate Cardio – Ania Lewandowska

Płytę posiadam już od września, zakupiłam ją na wakacjach w Empiku za 29.99 zł. Płyta została kupiona z czystej ciekawości, ponieważ inne treningi Anii, dostępne na YT, uważam za bardzo ciekawe.

Co właściwie kupujemy?

Opakowanie ma formę książki, na końcu której znajduje się płyta. W środku znajdziemy krótkie opisy bloków ćwiczeń – dowiemy się czego spodziewać się po każdym z nich, a także czego spodziewać się po bonusach. Na końcu znajdują się dwie propozycje koktajlów – przed i po treningu. Już opakowanie płyty zrobiło na mnie pozytywne wrażenie, zdecydowanie przykuwa wzrok!

Jak wygląda trening?

Cały trening można podzielić na trzy części: rozgrzewka, 4 bloki ćwiczeń i rozciąganie. Całość zajmuje około 60 minut. Rozgrzewka jest krótka, ale bardzo intensywna. Część główna to 4 bloki ćwiczeń. Każdy blok składa się z 4 ćwiczeń wykonywanych w dwóch seriach (druga seria jest bardziej wymagająca). Nie ma co ukrywać, znaczna część ćwiczeń to ćwiczenia cardio. Jest mnóstwo boksowania, wykopów, skoków, przysiadów, squatów i innych wyczerpujących (szczególnie nogi) ćwiczeń. W każdym bloku jest jednak też „czas na odpoczynek”, czyli seria na brzuch.

Jakie są plusy i minusy programu?

PLUSY

  • jest to trening bardzo intensywny i dynamiczny, testujący naszą kondycję (i zdecydowanie ją poprawiający!)
  • ćwiczenia są ciekawe i różnorodne, łatwo je zrozumieć i wykonywać poprawnie od samego początku
  • Ania prowadzi trening w sposób energiczny, cały czas motywuje do dalszej pracy
  • przeznaczony zarówno dla kobiet jak i mężczyzn
  • elementy karate są ciekawym urozmaiceniem treningu
  • jest to trening intensywnie wyszczuplający i ujędrniający, jest dużo ćwiczeń na nogi (więc jeśli komuś zależy na poprawieniu wyglądu ud, łydek, czy pośladków – koniecznie musi spróbować)
  • i co najważniejsze: można się porządnie zmęczyć i spocić

MINUSY

  • dla mnie o jeden blok za długi, czwarty blok robiłam już trochę ze znudzeniem
  • miałam problem z zatykającymi się uszami – podejrzewam, że to sprawa częstych i gwałtownych zmian pozycji pion-poziom
  • trening moim zdaniem nie jest przeznaczony dla osób początkujących, trzeba mieć dobrą kondycję aby sobie z nim poradzić w całości
  • zbyt długie rozciąganie po treningu

 

Podsumowując

Ogólnie trening przypadł mi do gustu (poza minusami, o których było wyżej). Przez zdecydowaną większość czasu nie nudziłam się, a ćwiczenia sprawiały mi przyjemność. Ćwiczę regularnie od grudnia 2014, mam za sobą między innymi Insanity Max:30 i BBG 1.0 Kayli Itsines i dość dobrą kondycję, ale muszę przyznać, że trening dał mi w kość i pot lał się strumieniami. W przyszłości mam w planach powrót do tej płyty, jak i również zakup najnowszego Cardio Military.

Na  blogu Anii (którego również gorąco polecam wam przejrzeć!) możecie znaleźć dwa filmiki pokazujące trening Karate Cardio – nie jest to dokładnie to samo co na płycie, ale niektóre ćwiczenia się powtarzają, więc przed kupieniem płyty można zobaczyć co nas czeka.

Jeśli ktoś lubi intensywne ćwiczenia i lubi się porządnie zmęczyć to zdecydowanie polecam ten program!

A wy macie płytę Ani? Ćwiczyliście? Tak? To co wam się podobało, a co nie? Jeśli nie macie to planujecie kupić? Czekam na wasze opinie w komentarzach! 🙂

}