Każdy z nas ma czasami gorszy dzień, a nawet kilka dni. Czasami się po prostu nie chce. Gorzej jednak, kiedy dopada nas zwątpienie. Patrzysz w lustro i nie widzisz efektów? Waga stoi w miejscu? Masz już dość patrzenia na zdrowe jedzenie i chcesz wsunąć stos słodyczy, a na sam widok sportowych ubrań i myśl o treningu Ci słabo? Nie martw się! Każdy z nas przeżywa podobne okresy zwątpienia. Co zrobić, aby zmotywować się do ćwiczeń? 

motywacjaMyślisz sobie „Nie widać efektów! To bez sensu! Kończę z tym!” – to jest ciężki moment. Sama z doświadczenia wiem, że poddanie się wtedy jest wręcz banalne. To jest jednak dobry moment, aby uświadomić sobie parę spraw.

POMYŚL, DLACZEGO ZACZĄŁEŚ

To po pierwsze. Pomyśl, dlaczego w ogóle zacząłeś ćwiczyć. Żeby być zdrowym i wyglądać dobrze, prawda? Pamiętaj, że nie robisz tego dla nikogo innego. Robisz to tylko i wyłącznie dla siebie!

CZY ABY NA PEWNO WARTO?

Czy naprawdę warto rzucić wszystko co osiągnęło się do tej pory? Moim zdaniem nie i jest to głupota. Harowałeś przez kilka miesięcy i przez chwilowy brak efektów porzucisz wszystko, na co zapracowałeś. Sport to nie tylko świetny wygląd. Pomyśl o wszystkich innych, zdrowotnych korzyściach!

NIE PODDAWAJ SIĘ BEZ WALKI!

Nie zniechęcaj się. Pamiętaj, że chwilowy brak efektów to nie koniec świata! Sama wiem, że się odechciewa. Ale wtedy myślę sobie, że teraz może i mam gorszy czas, ale jeśli rzucę treningi to niedługo będę czuła się jeszcze gorzej! Dodatkowo myślę, że sport to nie tylko super wygląd. Jest przecież mnóstwo innych korzyści z uprawiania sportu! Nie poddawaj się, a Twój organizm na pewno będzie Ci wdzięczny.

WYTRWAJ.zwycięstwo

Czasami po prostu potrzeba czasu, siły i samozaparcia. Właściwie to mnóstwo siły i samozaparcia. Wystarczy wytrwać w tym trudnym czasie. Uwierz, opłaci się!

“Tam, gdzie nie ma walki, nie ma siły.”

Oprah Winfrey

Trzymam za Was kciuki! Nie poddawajcie się! 

 

  • Kiedy nie mogę się zmotywować do ćwiczeń, to cały czas powtarzam sobie, że jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się żałować, że poszłam ćwiczyć, zawsze wracam w dobrym humorze, natomiast wiele razy zdarzyło mi się żałować, że leniuchowałam zamiast się ruszyć.Nie tak dawno w dzień wolny od pracy obudziłam się o 5 rano i przez kilka minut zastanawiałam się co czy wstać i iść potruchtać sobie z rana, czy może lepiej jeszcze pospać. Zmotywowałam się i przebiegłam kilka kilometrów, co pozytywnie nastawiło mnie na resztę dnia.

    • Gratulacje – bardzo podziwiam za 5 rano, ja o tej godzinie chyba nie byłabym w stanie się zwlec z łóżka 😀 I ogólnie mam dokładnie tak jak Ty – jeszcze nigdy nie żałowałam wykonanego treningu. Te uczucie po rekompensuje wszystko 😀

}